mnie nie widać! yay!

wtorek, 14 lutego 2017

Lisie łapki kontra - Walentynki



Szukając obrazków pod tagiem #WildeHopps można
natknąć się na znaczne ilości interesujących obrazków ( ͡° ͜ʖ ͡°)




Niestety, dzisiejsze święto nie jest usprawiedliwieniem do wrzucania takowych na bloga :> Enjoy, Futrzaki!



A wy tak robicie?



( ͡° ͜ʖ ͡°) Która opcja jest bardziej prawdopodobna?



Koncepcja I - WaleDrinki
Z racji, że to porządny blog dla porządnych ludzi, nie będziemy się zajmować tymi wszystkimi, którzy mają swoje "pysie-mysie-króliczki". Niechaj zajmą się sobą. Ja, doświadczony i wykształcony furrony, po latach wnikliwych badań, specjalnie dla Was, opracowałem dwie niesamowicie skuteczne koncepcje, które pozwolą w przyjemny i bezbolesny sposób przetrwać to okropne święto w samotności. Po pierwsze, wyjaśnijmy dwie rzeczy. Od teraz nie istnieje pojęcie "samotność". My, jako ludzie samotni jesteśmy ludźmi silnymi i niezależnymi, a co za tym idzie, w ten niezwykły sposób będziemy to określać. Drugą istotną kwestią jest nazewnictwo owych koncepcji. Po latach badań osiągnęło ono swoją ostateczną wersję. Pieszczotliwe nawiązanie do oryginalnego święta nie jest przypadkowe. Teraz kiedy wszystko już jest jasne, przedstawiam Wam koncepcję pierwszą!
Jej skuteczność jest niemalże 100%. Jedyne co jest potrzebne do jej zrealizowania to... pieniądze. Jak zawsze. W wersji tańszej (o ile macie na wyposażeniu sokowirówkę) koszt nie powali Was z nóg. Garść marchewek, jabłko, kęs imbiru i nieco pietruszki wystarczy, aby zaspokoić Waszą potrzebę. Tak przygotowany napój należy niezwłocznie spożyć. Doprawić łzami do smaku! W nieco droższej wersji wydacie już niebagatelną sumę blisko 3 złote na gotowy napój. Będzie znacznie mniej zdrowy, ale pozbywacie się problemów z przygotowaniem oraz doprawianiem. Po prostu odkręcacie i jednym duszkiem pochłaniacie całą zawartość butelki. Następnie warto położyć się na podłodze w dramatycznej pozie oraz jęczeć rozpaczliwie w niebogłosy. Polecam! ~Cichy Furrony



Koncepcja II - WaleTynki
Nazwa brzmi dosadnie i od razu podkreśla jakość pomysłu. Chcecie się wyżyć? Macie nadmiar siły, a brak drugiej połówki doprowadza Was do szału? Macie za złe Bogu za to, jak pokarał Was wyglądem? Ja znalazłem na to sposób! Tynkarze mnie nienawidzą! Chwyćcie za młot i zniszczcie sobie mieszkanie! Nic prostszego. A mury runą i pogrzebią stary świat... Kilka zamaszystych ciosów młotkiem 5 kg wystarczy, by załatwić sprawę. A potem wyrwiecie chwasta! Pozbędziecie się wszelkich smutków. Brzmi romantycznie? ^^



Zaskoczeni przebiegiem zdarzeń? :3



A jak Wy spędzacie ten dzień?



Do usłyszenia~!



+
BONUSOWA KONCEPCJA

Koncepcja III - ???
Jeśli macie taką możliwość, to polecam udać się do stajni i wypieścić swojego ulubionego koniucha!
Podrapać go za uszkiem, podrapać na grzbiecie, poganiać trochę z nim na łące (przy temperaturze -15 stopni :3) To chyba najprzyjemniejsza opcja dla samotników. 

22 komentarze:

  1. W końcu mogę!
    Can you feel the love tonight?
    The peace the evening brings
    The world, for once, in perfect harmony
    With all its living things…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. And can you feel the love tonight?
      It is where we are
      It's enough for this wide-eyed wanderer
      That we got this far

      Hue hue!

      Usuń
  2. Wpadająca nawet w ucho piosenka w tle.
    What is love?

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja powalę drynki, a właściwie cydr albo nektar bananowy.
    Nie widzę sensu rozpaczania z powodu braku związku. Takie życie.
    Słowa pewnej piosenki.
    "Life's a game made for everyone
    And love is the prize"
    Życie to gra, więc miej frajdę z niej.
    Może nagrodę wygrasz może nie
    Jednak grunt to nie martwić się.
    Każdy może coś ugrać starczy w to wierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo radości dookoła. Trzeba po rozpaczać dla zasady.

      Usuń
    2. Myślałem, że ja jestem od tego.

      Usuń
  4. Koncepcja III bardzo przypadła mi do gustu, choć niestety nie mogę jej zrealizować, ponieważ sama wymyśliłam koncepcję IV: kup bilety na samolot, leć do Włoch, zrób rajd po muzeach, zajedz nieistniejące smutki pizzą i lodami. Ale chyba nie trzeba być smutnym, żeby jeść włoską pizzę i lody, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za czwartą koncepcją!

      Usuń
    2. Wystarczy być boginią :D

      Usuń
    3. Pod włoskim słoneczkiem.
      Też kce.

      Usuń
    4. Włoskie słoneczko dziś piękne, Celestia się postarała.

      Usuń
    5. Słoneczko! Ciepełko! w Krakowie było dzisiaj aż 6 stopni! Przynajmniej według mojego termometru :D

      Usuń
  5. No ja to koncepcja pierwsza, tylko zamieniam na rozpuszczalnik

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę koncepcję III, ale mój ulubiony koniacz jest daleko... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój komentarz w poście. :D
    Ja to dziś chyba tylko walę drinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niezwykle głębokie przemyślenia też się znalazły! Mogę się przyłączyć? :D

      Usuń
    2. Pewnie, zawsze to lepiej niż pić samemu. :)

      Usuń
  8. Cóż, chyba jestem jedynym szczęśliwym singlem w ten dzień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ zapewniam Cię, że też jestem bardzo szczęśliwa.

      Usuń
  9. Koncepcja by Ja - olać, jestem introwertykiem co powoduje, że większość moich związków nie przetrwało nawet kwartału ;)

    OdpowiedzUsuń