mnie nie widać! yay!

środa, 1 lutego 2017

5 Pazurianów na osłodę dnia #8 + bonusik


Witam wszystkich ponownie!
Dziś w galerii zawiśnie Pazurian. Co prawda temat bardziej nadawałby się na tłusty czwartek, ale po co czekać. Będą pączki, będzie on, więc ocukrzymy sobie trochę życie. Powinienem powiedzieć, bo kto nie lubi Pazuriana, ale na pewno są takie osoby, więc odpuszczę. Ruszajmy zatem ku Pączkolandii.
Pierwszy obrazek wita nas "happy facem" i pączkami, które wyglądają tak, że bym zjadł. Pomyśleć, iż nie lubię słodyczy. Podobają mi się te oczka i... wąsiki. O pączkach lepiej nie mówię, chyba sobie kupię.


 Słodycze!

Jaki ładny kubek! Ta radość na pyszczku geparda jest zaraźliwa. Mundur ładnie wyszedł, a oświetlenie fajnie wszystko klaruje. Jaki z niego słodziak. Chwila. Ja to powiedziałem?
 Finish him!

Pewnego zimowego dnia. Pewien gepard postanowił schudnąć i zaczął trening kung-fu. Znów ten nierozerwalny uśmiech. Kocham szkice i czarno-białe obrazki. Pazurek wygląda tu świetnie, zwłaszcza w tym szlafroku (wiem, że to nie szlafrok). 
 Efekt "po"

Efekt treningu jest widoczny powyżej. Jaki przystojniak. Naprawdę to powiedziałem?
Ta poza jest klasyczna. Futro trochę rozjaśnione komponuje się z ciemniejszym mundurem, ale ja chcę dawnego Pazurka! 
Ten uśmiech!

I oto jest. Stary, dobry, wiecznie uśmiechnięty gepard. Znów te oczy mnie topią, a futerkiem się pozachwycam w ciszy. Ten uśmiech odciąga uwagę od wszystkiego innego. Oczywiście mamy też pączkowy atrybut władzy.


I w ramach bonusa coś, co jeszcze podwyższy poziom cukru. Słodziak w pączku, na ja nie mogę. Od samego patrzenia na to tyję. Gepard naprawdę wygląda uroczo, ale co będę gadał. AAAAAAAW!  

Tyle na dziś. Żegnam was i życzę udanego dnia!

23 komentarze:

  1. Nabrałem ochotę na pączki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka, ale zawierają dziwną roślinkę z ogona hipokampa. Chcesz?

      Usuń
    2. Też nabrałem ochotę na pączki xD

      Usuń
    3. Teraz inaczej. Kto by nie zjadł?

      Usuń
    4. Też nabrałam ochoty. Ale na szczęście znalazłam w domu jednego i teraz pałaszuję :P

      Usuń
    5. Chyba trzeba iść te mordercze 100 metrów do piekarni lub EKO po pączka.

      Usuń
    6. A ja zjadłem kaszankę, też się liczy? ;D

      Usuń
    7. Mini pączek to też pączek... prawda?

      Usuń
    8. Niekoniecznie.
      Mini golf to nie jest zmniejszony golf.
      Więc może mini pączek też nie jest po prostu zmniejszonym pączkiem?

      Usuń
  2. Przypadek że wczoraj jadłem pączka? Jeśli chodzi o arty to bardzo spodobał mi się drugi i trzeci. Ale bonusik jest przesłodki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. CIAS...
    Yyy... to znaczy CZEKOL...
    Kurczę, znowu nie to.
    Eureka!
    PĄCZKI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdź na pączkową stronę mocy!

      Usuń
    2. Join the dounut side!

      Usuń
  4. Dzięki Polineksie!
    Dostałem cukrzycy

    OdpowiedzUsuń
  5. Hola, to nie są żadne tam pączki, to są donuty! Pączek jest pełny w środku. I ma nadzienie. No i jest lepszy, to chyba oczywiste. Proszę, obrazek poglądowy:

    pączek: ( )
    donut: (O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, ma obok siebie cukiernie, gdzie są oba rodzaje :P

      Usuń
    2. Jak to powiedziała kiedyś Rarity: Oh! Tomatos or Tomatoes".

      Usuń
    3. Nie wiem co napisać więc napisze: TO SŁODYCZE! O NICH SIE NIE DYSKUTUJE, TYLKO JE!

      Usuń