mnie nie widać! yay!

niedziela, 9 lipca 2017

Zootopia, czyli właściwie gdzie?

Nieskończony przestwór kosmosu

Uwaga, uwaga, uwaga!  Post zawiera wysokie stężenie naukowego bełkotu, jeśli ktoś ma alergię na astrofizykę lepiej niech sobie odpuści. Jeśli jednak jesteście gotowi na wyprawę w odmęty wszechświata (ewentualnie chcecie coś na bezsenność) zapraszam!
(Dopisek od autora: post został napisany już jakiś czas temu, ale nie przeszedł przez kontrolę ZUA, korzystając z sytuacji zamieszczam go teraz. Chociaż tak właściwe to robię to, ponieważ nie mam aktualnie kompa,  na telefonie pisze się kijowo, a jakiś artykuł trzeba wstawić)



Jak to się dzieje, że zawsze moje obrazki nie mają nic wspólnego ze Zwierzogrodem?
Chwila, chwila, ale o co właściwie chodzi? Już spieszę z wytłumaczeniem, dziś zastanowimy się nad tym gdzie leży Zootopia. A mianowicie czy jest planetą w naszym wszechświecie, czy może światem równoległym. Jeśli ktoś jest stałym czytelnikiem może kojarzyć to: Psst to pisał Mere, czytajcie czym prędzej :). Jeśli jednak mnie pamięć nie myli jest to jedyny post związany z kosmosem, co stwarza mi pole do popisu. Możliwe nawet, że zrobię z takich astrofizycznych dywagacji serię, coś w stylu: "Nauka w świecie Zwierzogrodu." Dobra bo sam wstęp rozciągnąłem na dwa akapity. Ma się ten talent do lania wody. Przejdźmy do sedna.

Egzoplaneta
W sumie nie widzę przeciwwskazań. Aktualnie udowodniono istnienie 3600 planet poza Układem Słonecznym, a to dopiero początek. W samej Drodze Mlecznej mogą ich być dziesiątki miliardów. Technologie obserwacyjne wciąż się rozwijają, na orbicie pojawiać się będą coraz to doskonalsze teleskopy. Ciekawą koncepcją jest jeden z pomysłów zaproponowanych na NASA Innovative Advanced Concepts 2014. Projekt nazwany Orbiting Rainbows w dużym skrócie ma polegać rozpyleniu ponad atmosferą chmury odbijających światło cząsteczek o średnicy mikrona, które w teorii pozwoliłyby na stworzenie potężnych luster, umożliwiających dojrzenie kontynentów na egzoplanetach. Z kolei na 2022 przewidziana jest inauguracja E-ELT, czyli oczywiście European Extremely Large Optical/Near-infrared Telescope (ach te kreatywne nazwy fizyczne). W przeciwieństwie do Orbitujących Tencz (pozdrawiam pewnego opiekuna działu na MLP Polska) Ekstremalnie Wielki Teleskop jest przedsięwzięciem pewnym i ma rozpocząć pracę w 2024. 

Wizualizacja projektu
Do jasnej Celestii! Znowu odchodzę od tematu. Jeszcze chwila i bym zaczął równania mechaniki kwantowej wstawiać. Chociaż w sumie to tylko takie hobby, więc za dużo na ten temat nie wiem. Wróćmy jednak do planety zamieszkałej przez antropomorficzne zwierzęta. Samo istnienie innej cywilizacji niż ziemska jest bardzo prawdopodobne, ale czy istnieje szansa żeby wyewoluowały na niej takie same stworzenia jak na Ziemi, tylko inteligentniejsze? Zróbmy kilka szybkich szacunków:
  1. Wśród 3600 potwierdzonych egzoplanet 8 znajduje się w strefie Złotowłosej.
  2. Wliczając naszą Ziemię wychodzi, że planety na których może potencjalnie powstać życie to 0.25 procenta wszystkich.
  3. Jeśli przyjmiemy to za średnią mamy: 0,0025 x 100 000 000 000 czyli 250 milionów planet zdatnych do zamieszkania w Drodze Mlecznej.
  4. Uznajmy, że na połowie z nich rzeczywiście rozwinęła się jakaś forma życia. 
  5. Biorąc pod uwagę równanie Drake'a:  125 000 000 x (100 000: 4 000 000 000) = 3125 inteligentnych cywilizacji istniejących teraz .
  6. Szansa by wśród tych cywilizacji rozwinęła się tak podobna do naszej jak widzimy to w Zwierzogrodzie jest bardzo mała, wręcz znikoma, jest to najpewniej coś w stylu 10 do minusowej potęgi i to sporej.
Z tego wynika, że nawet jeśli odkryjemy życie poza Ziemią raczej nie będą to Nick i Judy, chociaż nie jest to wykluczone.

Wrzucam obrazki z kosmosem na blogu o animacji...
 Alternatywna rzeczywistość 
(kwantowy multiwszechświat)
Zgodnie z Wieloświatową Interpretacją Mechaniki Kwantowej Hugh Everetta III (swoją drogą zawsze chciałem mieć numerek przy nazwisku) wszystko co może się zdarzyć z pewnością zdarzy się w którejś z odnóg rzeczywistości. Każda nasza decyzja inicjuje nowe rozgałęzienie tego "drzewa światów". Pojawia się inna wersja tego samego wszechświata, w której stało się coś co w naszej nie miało miejsca. Motyw ten pojawia się w wielu książkach, filmach , czy chociażby w serialach. Przykładowo podróż do bliźniaczej rzeczywistości ukazana jest w 5 i 6 odcinku drugiego sezonu Doktora Who (zresztą polecam). Może nie działa to akurat w taki sposób, ale dobrze ilustruje tę alternatywność. Jako, że nawet najmniejsze wydarzenie prowadzi do rozgałęzienia rzeczywistości ich liczba jest wręcz gigantyczna, ale nie nieskończona. Podstawową kwestią jest jednak to, że każda z nich jest oparta na tym samym wszechświecie, z tymi samymi zasadami i prawami. To wyjaśniałoby podobieństwo Zwierzogrodu do Ziemi, zwyczajnie jedno z rozgałęzień w którym ludzie nigdy nie powstali. A może zostali wybici przez straszny kataklizm albo zniszczeni przez mnichów tybetańskich Jelenie. Według mnie najlepiej opisuje to rodzinny świat Judy. Ogromne podobieństwo, te same prawa fizyki, lecz drobne różnice będące konsekwencją zdarzenia początkującego tę odnogę. To również oznacza, że istnieją alternatywne wersje Nicka, Gazeli i reszty ferajny. W końcu każda "gałąź" również się rozgałęzia. Istnieje szansa na świat, w którym inteligentne zwierzaki żyją wspólnie z ludźmi. Świat, w którym Recker może naprawdę być z Judy, a Virax autentycznie jest ojcem Gazeli, która występuje na scenie z Elie. Ja jestem tam szefem mafii... Nie chwila tak już jest. Dobra bo się pogubiłem, jak ja kocham mechanikę kwantową, lecimy dalej!

... jestem chyba nieprofesjonalny
 Alternatywna rzeczywistość 
(multiwersum M-teorii)
Pewnie każdy z was przynajmniej raz słyszał o strunach. Dosyć znana teoria, pojawia się w wielu opracowaniach popularnonaukowych. Posiada ona 11-wymiarowe rozszerzenie zwane właśnie M-teorią. Wedle jej założeń: "nasz i inne wszechświaty powstały w wyniku kolizji membran w przestrzeni 11-wymiarowej." W przeciwieństwie do gałęzi z koncepcji poprzedniej w takich wszechświatach mogą panować zupełnie inne prawa fizyczne. Ciemna materia może mieć inną wartość, ba w ogóle może nie istnieć tam materia. Tak naprawdę nie możemy próbować opisać znanymi nam prawami czegoś co się do nich nie stosuje. Jako jednak, że według Andrei Linde i Vitaliego Vanchurina takich wyspowych wszechświatów może być nawet 1010107    
możemy znaleźć tam planetę podobną do naszej na której istniałaby cywilizacja inteligentnych zwierząt. Szansa wynika z ogromnej liczby możliwych kombinacji, w takim wieloświecie znajdziemy wszystko. Ta koncepcja jest dla nas dogodna z jeszcze jednego względu, właściwie nie da się jej zaobserwować doświadczalnie, więc jeśli ktoś chce wierzyć w istnienie Pazuriana niech śmiało korzysta z tej hipotezy.

Plis Poli nie gniewaj się za te obrazki nie na temat...

Stara, dobra Ziemia 
Co prawda to temat do innych rozważań, ale przecież Zwierzogród jest następnym etapem w historii Błękitnej Planety. Kiedyś ludzi zabraknie, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Jeśli nie znikniemy w straszliwej katastrofie, która zniszczy całą planetę, zwierzęta mogą przejąć naszą rolę. Zbudować na zgliszczach imperium Homo Sapiens nowe, bez człowieka. Tu przemilczę, w jaki sposób ssaki miałyby zyskać odpowiednią inteligencję, gdyż to zagadnienie bardziej biologiczne. Jednak to może nastąpić. Wróćmy do naszego ulubionego Drake'a w swoim równaniu przyjął  on, że średni czas trwania inteligentnej cywilizacji to około 100 tysięcy lat, uznajmy, że miał rację. W takim razie  Zootopia mogłaby się zacząć rozwijać dopiero za 90 tysięcy lat z hakiem. A to jest przerażająca perspektywa. Spytacie co w tym złego, przecież jeśli założymy, że korzystali z naszych ociągnięć to by znaczyło, że ludzkość przez ten czas właściwie się nie rozwinęła. Stosowana w Zootopii technologia jest zbyt podobna. No chyba, że nasze "odejście" zabrało ze sobą również technologię i ssaki odkrywały wszystko od nowa. 

Dziękuję za uwagę, z tymi teoriami was zostawiam i życzę miłego dnia.



5 komentarzy:

  1. Niech no zgadnę - mafia nie znalazła kupca na towar i Mr. B sam wszystko zażył, żeby się dowodów pozbyć. To by tłumaczyło ten psycho-filozoficzny bełkot.

    A na serio to te teorie nawet ciekawe, tylko to wciąż teorie. Zacznij badania to może za kilka lat będziesz w stanie coś udowodnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pradziwa Mafia nie handluje narkotykami. :)

      Usuń
    2. @Zemyt
      Oczekiwałeś, że na blogu o filmie animowanym zobaczysz dowody na istnienie multiwersum? :-P

      Usuń
  2. Jak ja kocham ten post! Wincyj! Tyle rozważań, kosmosu i praw fizyki

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam astrofizykę! I fajna by była z tego seria.

    OdpowiedzUsuń