mnie nie widać! yay!

wtorek, 25 lipca 2017

Życie codzienne #2: Transport

Pociung!
Witam wszystkich bardzo serdecznie, oto długo wyczekiwana kontynuacja serii opisującej i rozważającej różne aspekty życia codziennego w Zwierzogrodzie. Przepraszam za tak długą przerwę, ale postaram się poprawić i artykuły o tej tematyce wrzucać częściej. Dzisiaj zajmiemy się kwestią komunikacji miejskiej (jak i podróżowaniu poza miastem), a pomogą mi w tym niecodzienni goście - Kideł  oraz znany architekt fandomu niejaki Brind.
Jak tylko usłyszałem, że temat to komunikacja miejska, to od razu zapaliła mi się czerwona lampka logistyka. Cześć wszystkim ^^ (Kideł)
Witam wszystkich! To ja, gość tejże rozmowy, znawca komunikacji publicznej(Brind)
Bez zbędnego przedłużania, zaczynamy!

Infrastruktura jakaś-tam

Zacznijmy od tego, że powinniśmy wydzielić dwa pojęcia: infrastruktura punktowa/liniowa Infrastruktura liniowa, to przede wszystkim drogi, chodniki i inne tereny przeznaczone do przejazdu pojazdów po nich, infrastruktura punktowa to, przystanki, wiaty, pętle i inne.


Infrastruktura liniowa
W filmie da się zauważyć zróżnicowane metody poruszania się po państwie zwierząt. Mamy samochody, pociągi, kolejki jak i nawet sterowce. Jest jednak mała zasadnicza różnica między wehikułami z naszego świata - pojazdy muszą być przystosowane do wielkości i cech anatomicznych wszystkich gatunków. Jak według was jest to rozwiązane?


Jeśli chodzi o pociągi, nie ma zbytnio problemu, zresztą mamy także w samym filmie rozwiązanie: https://i.ytimg.com/vi/Ua17zdzXISY/maxresdefault.jpg To w gruncie rzeczy załatwia tylko połowę populacji naszego pańtwa, bo nie wejdą tam zwierzęta ponad gabarytowe (słonie, żyrafy). Dlatego wydaje mi się, że dla nich powinny zostać zaplanowane osobne kursy ze specjalnymi przedziałami, albo powinny zostać doczepione na końcu dodatkowy wagon.

O ile chodzi o pociągi można na filmie zauważyć osobny przedział w którym znajdują się żyrafy. Był taki? o.O Chyba muszę oglądnąć jeszcze raz...
Jeśli chodzi o inne pojazdy komunikacji publicznej takie jak metro to być może też mają osobne przedziały ale chyba na filmie nie było żadnego wagonu kolejki podziemnej widocznego w całej okazałości, a autobusy i tramwaje nie wydawały się wystarczająco duże jak na zwierzęta dużych gabarytów… tak więc zgadzam się, mogą być osobne linie komunikacji autobusowo tramwajowej dla takich zwierząt ^^   

Pazurek nie przepuści okazji do selfie xD

Na tej samej zasadzie najpewniej funkcjonuje kolejka w samym mieście, która jak widzimy raz jeździ po specjalnie stworzonych mostach, raz w tunelach pod ziemią. Jest to bardzo praktyczny pomysł, gdyż tory nie zajmują cennej powierzchni budowlanej, która w takim mieście jest bardzo istotna. Jak jednak wygląda sprawa z dzielnicami takimi jak Chomiczówka czy Las Padas? Wiemy, że dzielnica gryzoni ma swoje linie torów z odrębnymi stacjami i harmonogramem co jest oczywiste biorąc pod uwagę różnicę w wielkości. Ale z kolei w dżungli nie ma wiele miejsca na wybudowanie mostów. Może tunele? Tunele w tak wilgotnym miejscu? Czy to aby bezpieczne?. Mimo to pociągi wraz z metrem nie zaspokoją w stu procentach komunikacji. Zajmijmy się więc ruchem samochodowym. Jak wyglądają ulice na których na raz poruszają się bardzo zróżnicowane gabarytowo pojazdy? Czy są autostrady prowadzące z miasta to miasta? 

I tak zgrabnie przechodzimy do istoty problemu: różne pojazdy, różne rozmiary, a co za tym idzie - problem z rozmiarem dróg. Mamy dwie opcje: różne szerokości dróg, albo jedna szerokość z góry ustanowiona prawnie. Jeśli mamy mieć różne szerokości: to na poszczególnych odcinkach może dochodzić do zatorów, bo dany gatunek będzie mógł użytkować tylko jedną drogę na powiedzmy 5 możliwych, a to z kolei jest nie logistyczne.
Czyli wg. mnie i mojej logistycznej wiedzy lepiej będzie ustanowić jednolitość w infrastrukturze dróg, podobnie z mostami i z ich wysokością, bo powiedzmy żyrafy nie wyjadą z miasta, bo ich samochód się nie zmieści.

Uważam, że może sprawa być załatwiona tak jak rozdzielenie w naszym świecie ruchu rowerowego od samochodowego czyli oddzielne pasy po bokach drogi dla myszy i pasy dla większych zwierząt w środku tak jak na filmie i być może ze względu na mały koszt budowy w bardziej newralgicznych miejscach malutkie tunele dla tych mniejszych pojazdów.
A o tym to nie pomyślałem >.<

Mandaciki!

Mnie z kolei zastanawia sprawa miejsc parkingowych wynikająca właśnie w wielkości pojazdów. Wydaje się niemożliwe, by ustalić jednolite rozmiary miejsc na postój, gdyż byłoby to nieekonomiczne, tam gdzie jedno auto słonia mogłoby stanąć kilka mniejszych. Z kolei stworzenie różnych wielkościowo stref parkowania nie miałoby sensu, nie mamy bowiem pojęcia jakie zwierzę będzie chciało się tu zatrzymać. Przychodzi mi na myśl jedynie istnienie dużych parkingów dla danej wielkości samochodu, co z kolei wykluczałoby szybki dojazd do mniej uczęszczanych dzielnic.Ta, np parkingi piętrowe, chociaż i tu byłby problem z rozmiarami, i mean żyrafa nie wjedzie na górę bo się nie zmieści, dla nich pozostają tylko parkingi nie kryte, a słonie miałyby do użytku tylko dolne piętro, a raczej parter.
Poza tym w filmie widzimy różne wehikuły przy sobie. Nie mam pojęcia jak to zrobiono. Najwyraźniej mają gdzieś przepisy! Posterunkowa Hopps, mandaciki dla tych panów! :v

I Tutaj wkraczam ja! Przecież w naszym świecie też mamy pojazdy różnych gabarytów, mały rower czy skuter przecież nie są wielkości ciężarówki. Jak to u nas rozwiązano? Rowery stawiamy na specjalnych miejscach do tego postawionych, a w Zootopii można było uczynić tak samo tworząc np na początku i końcu przyulicznych parkingów niewielkie parkingi dla myszy ^^ A słonie i żyrafy są w stanie zaparkować na zwykłych miejscach bez problemu. A jeśli mowa o parkingach piętrowych to jaki problem zbudować część wspólną dla wszystkich i w rogu niewielką część wydzielić na parking w parkingu dla myszek ^^. Pozostaje kwestia tego że na filmie wyraźnie było widać mysz parkującą na zwykłym miejscu parkingowym. No cóż, może przepisy przewidują że nie ma przedziałek na miejscach ogólnodostępnych i mogą parkować tam wszystkie pojazdy silnikowe.

Przynajmniej mogę tu dawać filmowe screeny xDD

To ma sens. Teraz zastanówmy się z kolei nad widoczną w Las Padas kolejką linową. Czy jest to tylko atrakcja turystyczna służąca do podziwiania miasta z wysokości czy racjonalny sposób na przemieszczanie się między “piętrami roślinności” w dżungli? W obu przypadkach dyskryminuje to większe ssaki, gdyż z tego co było widać istnieją tylko wagoniki w jednym rozmiarze. Co o tym sądzicie?

Why not both? Może to służyć i jako atrakcja, a także jako środek transportu na drugą stronę pasm górskich. Bo raczej mi nie powiesz, że całą stację posadzili na największym kawałku drewna w dżungli? ;_;
Możliwe, że kolejka była zwrócona w stronę pasm górskich należących do Tundrówki, gdzie na pewno są stoki narciarskie, jeśli tylko wierzyć dostępnym nam mapom.

Gdzie kolejka by nie jechała wciąż zostaje problem jak upchnąć tam zwierzę większe od człowieka? Być może wyjaśnienie jest prostsze niż myślisz? Zabrakło kasy (no tak bo w końcu “Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze” XD) na równoległą kolejkę dla większych ssaków :D 
 No tak, z tym będę musiał się już zgodzić, poza tym taka kolejka ma jakiś udźwig, nie wszystko jest idealne  ¯\_(ツ)_/¯
 Czyli mamy kolejny przykład czegoś nie do końca logicznego, co musimy po prostu przyjąć na słowo i uwierzyć, że działa dobrze. 

Albo concepty

Sprawa transportu wodnego raczej jest prosta: jeden gigantyczny port z różnymi jednostkami wodnymi przystosowanymi dla konkretnych gatunków.
Rzeczywiście podróżowanie po akwenach wodnych raczej nie stanowi problemu, jedynym minusem może być to, że większe statki mogą wytwarzać fale spychające z kursu te mniejsze.
Być może są przepisy mówiące o nie zbliżaniu się jednostek różnych gabarytów do siebie na daną odległość.
To nie wykluczone, aż na wąskiej rzece na niewiele by się przydały :)

Transport lotniczy… kolejny problem: udźwig i wymiary, tym środkiem transportu, będą się mogły poruszać zwierzęta wielkości człowieka i znacznie ważniejszym czynnikiem byłaby tu aerodynamika samolotu. Pojazd by się rozbił już na starcie!
Należy zaznaczyć, że w filmie nie widzieliśmy żadnych samolotów, ale nie możemy wykluczyć ich istnienia. Byłoby jednak dziwne gdyby cywilizacja tak zbliżona do naszej nie wynalazła “metalowych ptaków”. Rozwiązaniem dla udźwigu byłoby stworzenie kilku różnych kategorii pojazdów latających różniących się wielkością co z pewnością podniosłoby jednak ceny. Mimo tego braku samolotów i helikopterów możemy zaobserwować sterowce. Co myślicie o ich zastosowaniach i użyteczności?
Turystyka? Bo raczej o poważnym transporcie bym tutaj nie myślał. Za wolno! I to raczej też byłoby użytkowane przez nielicznych :/
Transport publiczny po Las Padas, przecież tam samochody wiją się po krętych drogach, a metra nie ma jak zbudować na podmokłym terenie, czy to podziemnego czy na estakadzie na tyle sensownie żeby było dość linii na potrzeby całej dzielnicy. 

Słynna scena :)

Infrastruktura punktowa
Tutaj też podobnie jak z drogami dla pojazdów lądowych,  z tym, że potrzebna nam ta z góry wyznaczona wysokość tuneli i korytarzy na dworcach kolejowych i w sumie tylko tu, bo przystanki autobusowe miałyby tylko siedzenia extra, a jak wspomniałem wcześniej, lotniska byłyby oddane do użytku tylko przeciętniakom.
Rzeczywiście to rozwiązywałoby wszelkie problemy. 


Inne zagadnienia
Ja zaproponuję coś co wszyscy kochają… bilety! :D No bo co by nie mówić mała myszka nie potrzebuje tyle paliwa co wielki słoń, a paliwo kosztuje… a więc, czy bilety na pociąg w Chomiczówce są tańsze niż na zwykły międzymiastowy? Jak myślicie?
Jak dla mnie ceny będą zróżnicowane lekko, jasne byłby jakiś umowna stawka za bilety, ale te różniłyby się tylko trochę, lekka dyskryminacja, ale co tam :v
Kto nie lubi być dyskryminowany :v Być może jest to element walki politycznej… ale to nie post na te sprawy.

Ceny nie mogą się zbyt różnić, byłoby to zdecydowanie niesprawiedliwe dla jakiejś grupy społecznej i wywołałoby protesty. Jak chciałbym jednak zwrócić uwagę na inne zagadnienie dotyczące kwestii pieniężnych. Mianowicie na sprawę użyteczności pojazdów w różnych warunkach klimatycznych. Musimy pamiętać, że środki transportu są stale wystawione na działanie skrajnych typów pogody, kiedy tylko przejeżdżają do innej dzielnicy. 

To bardzo dobre pytanie. Bądź co bądź nikt nie chce wywalać kasy na wymianę pięcioletnich autobusów tylko dlatego, że im piasek popsuł… coś (no na pustyni podczas gwałtownego wiatru może zapchać ci całkiem wnętrzności). Być może autobusy i tramwaje zmieniają tabor na granicach ale byłoby to niewygodne dla pasażerów i długo by trwało. NIe mówiąc już o milionach zoolarów na dodatkowe pojazdy. Z metrem nie ma raczej problemów bo pod ziemią jeździ, ale taki tramwaj nie dość, że rozgrzany to jeszcze może się popsuć razem z szynami… ewentualnie na Saharze nie ma tramwajów, a ich miejsce zajmują… *fanfary*… metrobusy! Czyli autobusy jeżdżące po drogach przeznaczonych wyłącznie dla nich. Samo rozwiązanie jest w użytku na świecie, a w Polsce jest rozważane w Krakowie. (można się było spodziewać, że gdzieś się ten Kraków w końcu pojawi xDDD) (Ja nie przepuszczę okazji reklamy xD) Tak więc czemu by nie wprowadzić czegoś takiego w świecie zwierzątek aby usprawnić transport po Saharze którą na pewno autobus zniesie lepiej. 

Komunikacja publiczna to jedno, zawsze możemy wierzyć, że dobrotliwi politycy dbają (słowa polityk i dobrotliwy nie powinny stać w jednym zdaniu ^^) o mieszkańców i finansują odpowiednio przystosowane pojazdy. Ale co z prywatnymi samochodami? Czy trzeba im zmieniać opony przy każdym przejeździe z Sahary do Tundrówki? A co z odpornością na temperatury? 

Nie mam pomysłów na podpisy, gdyż wstawiam obrazki o wiele później niż pisaliśmy posta

Mam odpowiedź na zmianę opon, a konkretnie to mam nadzieje pamiętacie scenę jak nasi funkcjonariusze śledzą samochód wilków na kamerach? I widzimy tam taxi które przejeżdża przez cały tunel od Las Padas do Tundrówki i nie widać żeby cokolwiek zmieniła, i na tej podstawie sądze iż na drogach jeździ przynajmniej jedna taksówka która nie zmieniła opon ^^  
Ale czy to bezpieczne? Przecież nagłe przejechanie z rozgrzanego asfaltu na taki pokryty lodem musi szkodzić gumie na oponach.
Pewnie tak, być może dzielnice są połączone tunelami w których stopniowo temperatura asfaltu zmienia się i samochody nie muszą mieć obaw o temperaturę drogi, ale nie zmienia to faktu, że w ciepłych okolicach i w zimnych potrzebne są różne opony i mam na to dwie różne odpowiedzi. 1) mają gdzieś bezpieczeństwo 2) wynaleźli opony które są w stanie przystosować się do różnych temperatur podłoża, a wiele lat temu przy każdym przejeździe trzeba było wymieniać opony ^^. Ewentualnie taksówce należy się mandacik. Panno Hopps!
Mandaty zawsze spoko, przynajmniej Judy ma co robić ;)
Ewentualnie władze przymykają na to oko jak u nas na zastawianie trawników ^^

Nikt z was nie pomyślał o obwodnicy wokół miasta, w takim mieście na pewno musi coś takiego być, a jak wymieniliście wcześniej czynniki pogodowe i techniczne, to stwierdzam, że taka obwodnica powinna się znajdować… pod ziemią!
Tak samo nikt nie pomyślał, że rzemiosło w Zwierzogrodzie może być na wyższym poziomie niż u nas w krainie cebuli rozjechanych trawników w Polsce, gdzie wszystko się rozpada po krótkim czasie a gwarancja trwa tylko miesiąc krócej niż faktyczny użytek, nie to co radziecka technologie, państwo się rozpadło, a dalej jeździ po dwóch naprawach.
Może i jest na wyższym poziomie ale skoro tak, co robiono wcześniej? Pytania bez odpowiedzi. To ty tu jesteś od historii, B.  W Mitologii nie ma wyjaśnienia genezy super-opon :D.




W ogóle sprawa transportu w przeszłości to inna para kaloszy, przyjmijmy po prostu, że teraz jakoś to rozwiązali i nie muszą wymieniać części co kilka dni xD
Ok, tak więc rozwiązali i sobie jeżdżą bez problemu, opon wymieniać nie trzeba i wszyscy się cieszą… poza politykami bo będzie mniej z podatków. 

Czy ktoś z was ma jeszcze jakieś zagadnienie które chciałby poruszyć? Czy kończymy?

Kończmy więc. Żegnają państwa:
- Brytyjska wioska Brind, “znawca” architektury i infrastruktury,
- Blogowy Pesymista (w tym wypadku uczeń w kierunku logistycznym) Kideł,
- Mafia we własnej Doktorowo-Dalekowej osobie, czyli Mr. B

Mam nadzieję, że taki wspólny post wam się spodobał. Dziękuję bardzo za waszą pomoc panowie. Współpraca z wami była samą przyjemnością. Zachęcam do proponowania tematów na następne artykuły z serii. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Ku chwale Rarity!











5 komentarzy:

  1. Z pewnością technologia w Zwierzogrodzie stoi na wyższym poziomie niż u nas. Po prostu musi skoro obok siebie mogą żyć gepardy i niedźwiedzie polarne. Przejścia między dzielnicami? Po co wymiany? Wystarczy zjechać pod ziemie i tyle. Opony? Kto powiedział ze nie mają jakiegoś rodzaju gumy dostosowującego sie do warunków klimatycznych. Udźwig? Raczej wątpie w chęc podróży lotniczych słonia. Nie uważam też tego za dyskryminacje, a raczej racjonalne dostosowanie. Nie każdy się wzniesie w powietrze. Sterowce to raczej turystyka śródmiejska. wagoniki? Kolejne miejsce nie dla dużych ssak, bo po prostu się nie da. Co? Ma liny nośne zerwać? Zajmować połowe jak nie cały wagon? Nie dla każdego wszystko, tak jak nie dla 2oo kilowego gościa Mini Cooper czy Smart. Coś jeszcze? Może, ale to może później.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest tak nielogiczne że aż znajduję w tym logikę.

    A na następnego posta proponuję politykę w Zwierzogrodzie - chyba wszyscy pamiętamy scenę w ratuszu, gdzie Obłoczek coś wspominała o przedstawicielach partii "Koryto" - może są gdzieś jakieś bardziej szczegółowe informacje na ten temat. Zdecydowanie temat polityki jest czymś ważnym, tylko żeby piszący takiego posta nie pozabijali się z powodu skrajnych poglądów (może ktoś kibicował dyktaturze Obłoczek).

    OdpowiedzUsuń
  3. Piasek!
    Naprawdę fajnie mi się to czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post! Lubię posty dyskusyjne. Szkoda, że nie umiem sam ich pisać. xD

    OdpowiedzUsuń