mnie nie widać! yay!

wtorek, 1 listopada 2016

Lisie łapki kontra - Okrywanie futerka ubraniami


To uczucie, kiedy zdążysz z łapkami na czas, a już miałeś przepraszać za brak posta...


Bropaw futrzaczki moje kochane! 
Dzisiaj zajmujemy się jakże intrygującym tematem, który brzmi:


Anirak 93426 października 2016 01:04

Dlaczego w Zootopii zwierzęta ubierają się i nie lubią nagości? Skąd ten zwyczaj, który jest tak ludzki? I jaka jest jego historia? Kto pierwszy zaczął się ubierać?


Ale na początek musimy przebrnąć przez tradycyjne procedury:


Pan Waleczny Browar z całą pewnością zasłużył na komentarz tygodnia. Poza tym długo walczyłem ze sobą, aby nie wydłubać sobie oczu jakimś tępym narzędziem za sprawą tych "rużnych" gatunków. Mimo tego jest mi bardzo miło czytać tak rozbudowane komentarze! To naprawdę nakręca do dalszego pisania!

Skoro już jesteśmy przy komentarzach, to nie omieszkam wyłonić wielkiego zwycięzcy mojego konkursu!


Czytając ten komentarz, zastanawiałem się, czy nie wygryziesz mnie z tej serii. Poważnie! Byłbyś odpowiednim człowiekiem (futrzakiem) na odpowiednim stanowisku. Ja wtedy porzuciłbym logiczne rozumowanie na rzecz marzycielstwa, romansideł i śmieszkowania... Co do nagrody, to proszę o kontakt na blogową skrzynkę!

(Jakie on ma urocze uszki! <3)
Koncepcja I - Antonim zezwierzęcenia kompletnego
W sumie to "not my cup of tea", ale postaram wypowiedzieć się w miarę rzeczowo. Kiedyś podobny temat został poruszony na jednej z wypraw (tuż po religii i polityce...) i doszliśmy do następujących wniosków. Gdyby dzisiaj wrzucić na wyspę tuzin nagich ludzi, po równo kobiet i mężczyzn, to mimo początkowego skrępowania, po tygodniu lub dwóch ten widok nie robiłby na nich specjalnego wrażenia. Wszystko, co jest stałe, z czasem staje się nudne, zaś to, czego nie widać, jest zakazane, niedostępne, nęci i budzi ciekawość. Pragniemy tego, do czego nie mamy dostępu, do tego, co jest nowe, inne. Zakrywając pewne części ciała, tworzymy tabu. Coś, do czego nikt oprócz wybrańców nie ma dostępu, a to sprawia, że stajemy się atrakcyjniejsi. Stajemy się pożądani, a potem... To już inna bajka. Następuje przedłużenie gatunku i wszyscy są szczęśliwi. Zakładamy, że zwierzaki w filmie są właściwie ludźmi, tylko w innej skórze. 

(No i gdzie Ty patrzysz? Na jej łapki?!)
Koncepcja II - Tradycja po przodkach
Skoro w każdym aspekcie porównujemy Zootopię do ludzi, to dlaczego też nie tym razem?
Mam powody, by sądzić, że zwierzęta miały również prehistorię. (W końcu obecnie znany im świat jest całokształtem dorobku kulturalnego na przestrzeni wieków.) W tamtych czasach nie było łatwo. Gdy brakowało żywności, musieli migrować. Coraz więcej osobników na tych samych terenach... Wybuchały konflikty. Słabsi musieli odchodzić i zajmować nowe tereny. Nie wszędzie było ciepło, a futerko nie zawsze wystarczało. Wtedy jakiś genialny i sprytny lis zwierz wpadł na pomysł, by się odziać. Taka narzuta chroniła przed kapryśną pogodą, ogrzewała w zimne dni. Z czasem powstawały coraz to nowe wynalazki zastępujące w tych zadaniach ubrania, ale nikt nie widział powodu, aby z nich zrezygnować. Choć nie są niezbędne, to bardzo urozmaicają życie. Możemy dzięki nim wyrażać swoją osobowość, pokazać status społeczny lub wywołać określoną reakcję u innych.

(Te kocie lisie ruchy! Dance with me!)
Koncepcja III - Wysoki poziom kultury
A co jeśli futrzaki po prostu odczuwały wewnętrzną potrzebę zakrycia swojej nagości? Myśl ponad czyn! Kultura przede wszystkim. Poziom kultury osobistej zmusił je do stworzenia norm społecznych. Gdy ktoś się do nich nie stosuje, szybko zostanie wydalony ze społeczeństwa. Tutaj wyjątkiem oczywiście będą specyficzne grupy. Aktualnie nikt z nas nie wyobraża sobie pokazania się nago w miejscu publicznym. Zostałby zwyczajnie odrzucony i uznany za wariata. Również jednostki, które ubierają się niechlujnie oraz nie pachną zbyt przyjemnie, zostaną odepchnięte. Poza tym, czy wyobrażacie sobie sytuację, w której zauważając ładną samiczkę/przystojnego samca, wasz organizm wywołuje niepożądaną w tym momencie reakcję, a wasza rozmowa zostaje przerwana przez niepokojącą ciszę? :< Nieprzyjemna sprawa.

(Flutterce chyba przyjemnie się śpi na ogonie Discorda :>)

Nie zapominajcie o:
1. komentarzu z własną interpretacją,
2. temacie na kolejne Lisie łapencje,
3. głosowaniu na najciekawsze propozycje.
Bropaw!~



(Lubicie ogólnie czytać te Lisie łapki?) Lubimy!

19 komentarzy:

  1. było już o tym jakie święta obchodzi się w Zootopi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta prehistoria kuje mnie w oczy, ale i tak to jedna z mych ulubionych serii.
    Tak czy inaczej skłaniam się ku temu, że w pewnym momencie historii zwierzaki postanowiły, iż te ważniejsze, mądrzejsze powinny się wyróżnić. Pewnie wstępnie dostały jakiś wianek, by zakomunikować "ja tu rządzę" lub "ja was nauczę". Z czasem co bogatsi mogli sobie na takie rarytasy pozwolić, aż w pewnym momencie stało się dobrem ogólnodostępnym. Więc wraz z czasem zwierzaki z tych którym starczyło własne futerko przeszły do stadium, gdzie wolały je zakrywać. Mimo wszystko zdarzają się przypadki, gdzie futrzaki uświadomiły sobie, że tzw. "futro na futrze" jest dziwne i tu mamy przykład "Oazy Mistyczne Źródła".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co w tej prehistorii tak kuje Cię w oczy, futrzasty przyjacielu?

      Usuń
  3. Czy w Zootopii żyją WSZYSTKIE ssaki jakie
    kiedykolwiek żyły na Ziemi ? A jeśli nie to co
    stało się z np. Tygrysami Szablozębnymi? Czy w Zotopii są jacyś archeolodzy ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak inne zwierzęta traktują związki między gatunkowe? Akceptują? Ignorują? Nie tolerują?

    OdpowiedzUsuń
  5. A co ma ostatni obrazek do zootopii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kucyk, królik i smok to też zwierzątka. Prawdopodobnie mieszkają w Zootopii. :3

      Usuń
  6. Tak mnie ciekawi - jak w Zootopii żyją drapieżnicy? Czym się żywią? Wątpię, że innymi zwierzętami, bo one przecież są też mieszkańcami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywią się białkiem z owadów, na przykład bugburgerami. Było to wielokrotnie wyjaśniane w wywiadach z reżyserami.

      Usuń
  7. Która koncepcja? Żadna. Zwierzęta się ubierają ponieważ ludzie się ubierają. Świat w "Zootopii" ma jak najbardziej przypominać ludzki z tylko drobnymi modyfikacjami. Jeśli twórcy chcieliby tłumaczyć jak najwięcej mechanizmów rządzących światem przedstawionym to wstęp do filmu nie trwałby 5 minut tylko pół godziny a i tak całość by wyszła zagmatwana i ciężka do ogarnięcia po jednym obejrzeniu, nie wspominając że jedną z głównych grup docelowych są dzieci. Szukanie przyczyny tej kwestii jest z mojego punktu widzenia bezcelowe bo pojawiają się kolejne problemy jak przy jednym z poprzednich tematów w którym się wypowiedziałem. Twórcy ubrali zwierzęta dlatego że żyją one w świecie rozwiniętym cywilizacyjnie podobnym do naszego więc ubrania w pełni pasują żeby nie psuć spójności świata. Ubrania też bardzo pomagają w pokazywaniu ról społecznych i charakterów postaci więc ubrania są tylko dodatkową pomocą przy kreowaniu świata przedstawionego. O ile film jest wypełniony różnymi nawiązaniami do popkultury co bardzo cenię, to zastanawianie się nad takimi aspektami prowadzi do wniosków które podważają spójność tego świata. To jest dokładnie tego typu problem co istnienie samochodów, smartfonów, odtwarzaczy mp3, filmów na płytach albo klawiatur w standardzie apple albo dlaczego używają touchpadów zamiast myszy (określenie "mysz komputerowa" jest uważane za obraźliwe?). Świat "Zootopii" jest tak podobny do naszego żebyśmy nie czuli się na początku zagubieni, od razu orientowali się jak działa świat i żeby nie wymagał długiego objaśniania jego reguł co pozwoli się skupić na fabule. O ile bym chciał żeby rzeczywistość świata przedstawionego miała złożoną i logicznie spójną historię, tak wnioski z przemyśleń niestety nie pozostawiają złudzeń.

    OdpowiedzUsuń