mnie nie widać! yay!

niedziela, 1 stycznia 2017

Lodowe sopelki

Źródło
Sopelki, czyli wszystkiego rodzaju przedmioty, o których marzycie, a których nigdy nie będziecie mieli. Ewentualnie rzeczy tak brzydkie, że aż trzeba je zobaczyć. Lub też dziwaczne, które zdezorientowały mnie na tyle, że postanowiłam się nimi podzielić. W poniższym poście znajdziecie wszystkiego po trochu. W miarę możliwości linki prowadzą do sklepów, w których przedstawione przedmioty można zakupić.

Źródło
Źródło
Źródło
Jako pierwsze przedstawiam printy udające obrazy, które rzeczywiście mi się podobają. Jak już będę duża i będę miała własne mieszkanie, zawieszę sobie Elsę nad łóżkiem. Bo kto mi niby zabroni?

Źródło
Kraina Lodu powinna królować na zimowych akcesoriach. Ten róż co prawda nie do końca mi odpowiada, podobnie jak pompony na końcu szaliczka, jednak same postaci zostały tu ładnie przedstawione. Jestem pewna, że zestaw bardzo spodobałby się jakiejś małej dziewczynce.


Obiecywałam coś brzydkiego? Proszę państwa, oto one: tiarokulary. Nauczyciele patrzą na ciebie z sympatią? Koleżanki za bardzo cię lubią? Nie masz czasu na samotne czytanie książek, ponieważ ciągle jesteś gdzieś zapraszana? Mamy dla ciebie rozwiązanie: za jedyne 9.99$ sprawimy, że odwróci się od ciebie rodzina oraz przyjaciele i nawet pies ucieknie z piskiem. Tylko teraz niepoprawiające wzroku tiarokulary w nowej, wyższej cenie! Tylko u nas na forgloriousarendelle.com. Zamów, zanim będzie za późno!

Źródło
Dla odmiany coś ładnego - zegar zrobiony ze starej winylowej płyty. Coś podobnego pojawiło się już w gadżetach z Zootopii, co stanowi dowód na to, że rzeczywiście jest to coś fajnego. Albo że tak naprawdę wybierałam przedstawiane przedmioty w obu tych seriach. Hmm.

Źródło
Przedstawiony powyżej samochód może i nie jest na sprzedaż, ale na pewno stanowiłby bardzo ciekawy okaz w naszej kolekcji sopelków. Przy czym ciekawy to właściwe słowo, ponieważ nie nazwałabym tego tuningowanego BMW E46 autem ładnym.

Źródło
No dobrze - był samochód, czas na sukienkę. Powyższa replika sukni Anny z koronacji została wykonana naprawdę z najwyższą starannością. Wzór na spódnicy został zaprojektowany specjalnie dla tej jednej sukni, do uszycia której użyto atłasu i satyny. Dodajmy do tego haft, podwójnie sznurowany gorset i ślicznie uszyte rękawki, a dostaniemy uzasadnienie wysokości ceny - 1200 $ to w tym wypadku całkiem uczciwa oferta.

Źródło
Przyznajcie, że stroju Anny dla grzecznej muzułmańskiej dziewczynki się nie spodziewaliście!
Ja na pewno się nie spodziewałam, ale Google zna mnie lepiej niż ja sama, więc w którymś momencie to cudo mi się pokazało. A gdybyście się zastanawiali, to owszem, stroje innych księżniczek też można w tym sklepie kupić.

Źródło
Tego z kolei wszyscy się spodziewali, a skoro tak, to opis też znacie i już nie muszę go pisać.

Źródło
Sukienka - Olaf? Trochę zabawna, trochę urocza. Brzmi jak coś, czego nigdy bym nie założyła.

Źródło
Narzuta na łóżko to już zupełnie inna sprawa - skoro mam pościel z Ferrari, mogłabym mieć i kapę z Frozen. Koniec z problemem z zaśnięciem i przekładaniem poduszki na chłodniejszą stronę.

Źródło
To jest drugi (a zarazem ostatni) przykład rzeczy tak brzydkiej, że aż powalającej. Elsa przedstawiona jako izabelowata klacz to prawdziwy koszmarek.
Pozwolę waszym oczom nacieszyć się tym widokiem w ciszy.







Źródło
A teraz gadżet dla każdej silnej i niezależnej kobiety: zatyczka do butelki z winem, dzięki której kot już nigdy więcej nie wyleje tego drogocennego trunku. Cóż za praktyczność!

Źródło
Zakładka do książek! Bardzo lubię zakładki i być może nawet zaczęłabym je kolekcjonować, gdyby nie fakt, że prawie wszystkie książki czytam na Kindle'u. Brak możliwości stosowania ładnych zakładek to chyba jedyna wada tego urządzenia.

Źródło
Ten zestaw przesłodkich naszyjników to ponownie coś, co nie całkiem odpowiada mi stylistycznie, jestem jednak pełna podziwu dla zdolności osoby, która jest w stanie tworzyć malutkie figurki o tak wielu detalach.

Źródło
Zupełnie inaczej ma się sprawa z tymi naszyjnikami, które bardzo przypadły mi do gustu. Minimalistyczna sylwetka wycięta w srebrnym metalu to coś, co całkiem chętnie bym założyła.
Tylko kogo właściwie to interesuje?

14 komentarzy:

  1. Yay! Na pewno nie kupię.
    Mimo wszystko ładne te printy i ten zegar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam zamiaru niczego kupować, ale zawsze mogę się pozachwycać.

      Usuń
    2. Tego nikt nie zabroni.

      Usuń
  2. Te naszyjniki są naprawdę świetne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ach, w końcu ktoś docenia moje starania!

      Usuń
  4. Chcę ten zegar, obrazy, sukienki, prawie w s z y s t k o!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprzedałby marchewkę dla wisiorka z Elsą!

    OdpowiedzUsuń
  6. A koszmarów takich jak ten koń to jest jeszcze więcej... Na przykład Olaf, który wygląda, jakby mieszkał na Górnym Śląsku (czarny jak węgiel...)

    OdpowiedzUsuń